Jeśli szukasz palnika gazowego, u nas trafisz na zapalniczkę z płomieniem jet. To to samo urządzenie: skupiony niebieski płomień na gazie butanowym o temperaturze około 1300 stopni, którym lutujesz, karmelizujesz cukier albo rozpalasz grilla. Nazywamy je zapalniczkami, bo leżą w dłoni, a nie dlatego, że mniej potrafią.
Wybór sprowadza się do trzech rzeczy: liczby płomieni, formatu i tego, czy da się zablokować płomień.
Zwykła zapalniczka z żółtym płomieniem gaśnie na zewnątrz, nie nagrzewa się wystarczająco, by lutować miedź, i pali się za szeroko, by równo zbrązowić cukier. Płomień jet wypychany jest pod ciśnieniem. Dzięki temu utrzymuje się na wiatrze, a ciepło skupia się w małym punkcie, a nie wszędzie.
W tej kategorii są palniki gazowe z jednym płomieniem jet i z czterema, od wąskiego modelu w formie pióra do modelu stołowego, który stoi sam. Wszystkie do napełniania gazem butanowym, więc nie idą do kosza, gdy tylko się opróżnią.
Zastosowanie decyduje o wyborze. Do rury miedzianej albo połączenia najlepiej pracuje się jednym skupionym płomieniem; mamy na to osobną stronę z palnikami gazowymi do lutowania. W kuchni chcesz płomień, który da się zmniejszyć. Na zewnątrz, przy grillu albo palenisku, szybciej idzie z czterema płomieniami naraz.
Porównując, patrz na liczbę płomieni, długość, na to, czy płomień da się zablokować, i na wielkość zbiornika gazu. Przy napełnianiu trzymaj palnik prosto i pozwól gazowi chwilę odpocząć. Jeśli tego nie zrobisz, wydaje się zepsuty, a w środku jest tylko powietrze: w zapalniczka przestała działać piszemy, jak to rozwiązać.